Położyłam swoją głowe na jego klatce piersioweeej. On mnie mocno przytulił i pocałował w czołooo...
Siedzieliśmy chwilę przytuleni do siebieee. Chciałam już iść się położyć, ale on mi nie kazał..
- proszę Cię, nie idź jeszczee, zostań jeszcze na chwileee.
- no dobrzee - dodałam.
Każdy już spał , była 3 w nocy, a my siedzieliśmy przytuleni do siebieee. Poczułam , że go kochaam. Alee, wolałabym żeby na jego miejscu był Zayn, straszniee mi się on podobaał, ale nie odwzajemniał mojej miłości, tak jak Liam..
- O, masz moją bluzeeee. - dodał z uśmiecheem.
- tak, jest taka miła, i ciepłaa. Uwielbiam ją. - odpowiedziałaaaam.
- na prawdę ? - spytał.
- no jasneee.- odparłam i dałam mu buziaczkaa.
Siedzieliśmy w ciszy, zastanawiałam sięę, czy może warto dać mu sznaseee. Nigdy jeszcze żaden chłopak, nie wyrażał tak do mnie swojej miłości, jak onn. Ale wciąż nie mogłam zapomnieć o Zayn'ie .. On jest taki słodkii.
- wieszz, przepraszam Cię , za to jak z tobą postąpiłam. - powiedzaiłam cichutko, i spojrzałam w jego zaszklone oczka.
- wieszz, nie widziałem jeszcze, żadnej dziewczyny która by tak zaraegowała, na wieść że chłopak się w niej zakochał..
Kiedy mi to powiedział, zrobiło mi się strasznie głupioo. W końcu on mi nic nie zrobił , a ja zaczęłam gadaać , że go nienawidzee.
- no sorry no, wiem że źle zrobiłam , ale przyszłam cię przeprosić. Skoro nie chcesz ze mną gadać, to powiec , pójdę sobieee. - dodałam cichutko.
- niee, zostań . Dzięki temu że jesteś teraz ze mną, jestem strasznie szczęśliwy. Nie zmieniaj tego Proszę - odpowiedział i pocałował mnie w głoweee.
Głupio było mi się przyznać alee ..tak na prawdę , nie chciałam od niego odejść , czułam się przy nim taka szczęśliwaa.
- zachwaj sobie tą bluze - powiedział mi do uszka.
- nie! - odpowiedziałam.
- dlaczego?
- bo to twoja ulubiona.
- no to co? weź jąą, niech ci o mnie przypominaa..- dodał z uśmiechem.
- Aww.. to takie słodkieee. Dziękujęę - odpowiedziałam mu i dałam buziaka w ustaa.
Przez chwilee, zastanawiałam sięę, co ja mogę mu daać na pamiątkęę. Chustkę? Nie ,nigdzie jej nie założyy, wisiorek? Hamskii..
Przypomniało mi się , że mam na nadgarsku czarną , przeplataną , rzemykową branzoletkę. Z dowieszaną literką ''A'' , Kupiłam ją sobie na wycieczce 2 lata temuu. Pomyślałam , że może ona mu się spodobaa.
- zamknij oczy . - powiedziałam.
- ale po co? - odpowiedział.
- no zamykaj! - odparłam.
Zdjęłam tą branzoletkę z mojego nadgarska, i założyłam na jego prawy.
- proszę, a to dla ciebieee. Niech ci o mnie przypominaaa. - dodałam , i pocałowałam go w policzek.
- dziękuuuję Cii. Jest ślicznaa, nigdy jej nie zdejmęę - dodał , i mnie mocno przytulił..
Nagle poczułam sięę , tak wspaniale jak nigdy dotąd. Serce mi mówiło , żebym z nim zostałaa, a rozum żebym dała se z nim spokój, i powiedziała Zayn'owi , co do niego czujee. Tak na prawdę nie chciałam wybierać. Ale zauważyłam , że Zayn'owi jestem obojętna, i za razem nie chciałam Liam'owi złamać sercaa..
- wieszz, od razu jak cię zobaczyłem, zakochałem się w tobiee. - dodał , patrząc w moje oczyyy.
- haha, uwierz mi, jeszcze nie jeden raz się zakochasz.. - odpowiedziałam i położyłam głoweeeee na jego klatce piersiowej.
- ale , ja nie chce nikogo innego, tylko ciebieee - dodał, bawiąc się moimi włosami..
- ale Liaamm..
- ja cię kocham rozumieszz? i nikt, ani nic tego nie zmieni..
W tym momenciee, musiałam zdecydować czy Zostać u boku Liam'a, i czuć jego miłość. Czy uganiać się za Zayn'em , który nic ze mnie sobie nie robi, Tak przynajmniej ja to widzeeeeeee..
- wieszzz..
- tak skarbiee? - dodał.
- Ja ciebie też kochamm.
- na prawdę?
- taak. - dodałam z łezką w oczkuu.
- dziękuuję ci, za wszystko - dodał , i pocałował mnieee.
- dziękujsz mi za co? - dodałam w uśmiechem
- za wszystko.. Dzięki tobiee, jestem szczęśliwyyy. Kocham cię najmocniej na świeciee.
- ja ciebie teeż . - dodałam i lekko go pocałowałam w policzeek.
Kiedy 5 minut później spojrzałam na niego, zasnął przytulony do mnieee.
Chciałam wstać i iść do łóźka, ale nie chciałam go obudzić . Więc postanowiłam zostać z nim. Dałam mu buziaczka i kilka sekund później od razu zasnęłam..
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Więc macie rozdział 4 . ♥ krótki, bo mi się nie chciało pissać xd
w sprawiee bohaterek pisać w komach bądź na twitterze : @biebericons <3
wtorek, 17 stycznia 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Rozdział 3
- Angelika .. - powiedział cichym głosem. Przybliżył swoją twarz do mojej , przysunął się do mnie I odgarnął mi włosy z oczuu...
- Ale Liaam, ja..
- proszę , nic już nie móww. - rzekł i delikatnie musnął moje ustaa.
Straszniee, drżałam . Byłam trochę wystraszona..
Piękną i romantyczną chwile, oczywiście dla Liam'a, bo dla mnie to nie było miłe, przerawał Nam Louis ..
- Sorrki Liam, zabieram śliczną do środka , żeby ze mną zatańczyła - dodał z uśmiechem i złapał mnie za rękę ..
- Alee .. - dodał Liam.
Weszliśmy do środka..
Uśmiechłam sięę, ucieszyłam się że Louis nam przerwał. W końcu nie byłam z tego zadowolona. Louis mnie przytulił i zaczeliśmy tańczyćć. Czułam siee fajniee, Louis jest słodkii <3.
*********** Z perspektywy Liam'a ***********
Byłem tak blisko nieej, wszystko było dobrzeee, tylko przerwał nam Louis. Myślałem że jako przyjaciel będzie mnie wspierał, a on mi ją zabrał. A bardzo dobrze wie, że ją na prawdę kocham, mocniej niż Zayn, który za pewne chce się z nią tylko przespać. Ja ją kocham prawdziwiee i nie ustanniee. Siedziałem na tych schodach przed domeem, nie miałem zamiaru na nich patrzeeć, gorzej by mnie to bolała. Wolałem sobie wszystko dokładnie przemyśleeeć..
*********** Z perspektywy Angeliki ***********
Tańczyłam z Louis'em, a po tem jeszcze z Zayn'em. Było fajnieee.. Po pewnym czasiee rozejrzałaam się i zauważyłam że Liam , nadal nie wrócił z dworu, trochę się zmartwiłam , ale doszłam do wniosku, że na pewno nic mu się nie stało, i że za chwile na pewno wróci.
Tańczyłam jeszcze chwile z Niall'em, kiedy naglee Harry wyłączył muzykę ..
- gramy w butelkę Ludziee - krzyknął.
- super - odparł Niall ,
- będzie zajebiście - powiedział z przekonaniem Louis.
- o taak. - burknął Zayn..
Nie chciało mi się za bardzo grać, ale nie chciałam im zepsuć humoru, więc się zgodziłam.
- wszyscy są ? - spytał Harry.
- tak ! - odparłam, nie rozglądając siee.
- Nie wszyscy, nie ma Liam'a - zaprzeczył Niall.
Wystraszyłam się że coś mu się stało , długo nie wracaał ..
- dobra pójdę po niegoo - rzekłaam.
- Ooo.. Miss Paynee, no idź po swojego ukochanego. - zażartował Harry
- odwal się - burknęłam.
Wyszłam za zewnątrz , ale na schodach go nie było, wystraszyłam sieee, że mógł sobie coś zrobić.. Pomyślałam że może jest w ogrodziee.. Postanowiłam pójść i sprawdzić.. Zauważyłam go jak siedzi na drugiej ławcee, siedział z przygnębioną miną, postanowiłam do niego podejść ..
- chodź garmy w butlekę , zagraj z nami.! - powiedziałam uśmięchniętaa.
- Nie, nie mam ochoty, wole zostać tu w samotności - rzekł, patrząc w moje oczy.
- Idziesz i Koniec! - krzyknęłam i zaczęłam ciągnąć go za rękęę..
- no dobrzee. - dodał.
Szliśmy przez ten ogród za rękę , w totalnej ciszyyy..
- będzie fajniee - rzekłam , póściłam go za rękę i otworzyłąm drzwi do domu.
Weszliśmy do domuuu, czułam że On nie jest w humorze graać, ale nic nie mówiłam, siedziałam cichoo , i tak już dużo krzywdy mu wyrządziłam..
- O ! Państwo Payne nas zaszzczyciło swoją obecnością. - dodał z uśmiechem Harry.
- weź się już zamknij i graj! . - dodałam z uśmiecheem.
Usiadłam pomiędzy Louis'em i Zayn'em , na przeciwko Liam'a. Na początku gry było fajnie póki, Louis nie wylosował mniee ..
- Hmm.. Pocałuj Hmm.. Niall'a.
- spoko.
Pocałowałam go mocno w policzeeek, już się bałam że będę musiała pocałować Liam'a, ale Louis się nade mną zlitował ..
- haha, teraz ja - krzykłam.
Wylosowałam Harry'ego, pomyślałam że to doskonała okazja by się na nim zemścić, za 'Państwo Payne'..
- Pocałuj Louisaa. haha. - rzekłam z zadartym uśmiechem.
Nie mogłam w to uwirzyć , on go pocałował, każdy zaczął się z nich śmiać. Było zajebiściee. Póki Harryy mnie nie wylosował.
- Oj, piękna teraz to się zemszczę.. haha - zrzekł w moja stronę.
- jasnee, wal, wyzwaniee.
- Hm.. Więc idz się przespać z Liam'em, daj mu rozkoszy , o jakiej pragniee.
Każdy zaczął się z tego śmiać . Po prostu było mi tak głupioo.. Łza poleciała mi po policzku, i Wyszłam z tamtąd , wyszłam za zewnątrz. To niee był miły żart.
Po pięciu minutach przyszedł do Mnie Louis..
- no chodź, wróć, to był taki żart - powiedział.
- tak bardzo śmieszny, buhahah - odparłam.
Powiedziałam mu żeby dał mi spokój.. Chciałam zostać samaaa.
To nie było Miłee, ani trocheee..
Po około godziniee, zauważyłam że idzie w moją stronę Liam, wstałam i chciałam iść, ale złapał mnie za rękęęę.
- zostaw mnie - zaczęłam krzyczeć.
- chce ci coś powiedzieć tylko, i dam ci spokój, przysięgam - odrzekł.
Wiedziałam, że mi to powieee, nie wiedziałam co zrobić, więc stałam uważnie i słuchałam co ma mi do opowiedzenia..
- więc .. - rzekł i spojrzał w moje oczkaa.
- więc mów bo mi zimnoo.
Naglee zaczął się rozbierać, pomyślałam sobiee ' co on odpierdala ' , zdjął bluzee, i kazał mi ją założyć. Założyłąm ją tylko dlatego że mi było Zimno.
- więc ? - dokończ.
- Kocham cię, na prawdęę, musiałem ci to powiedzieć, nie mogłem dusić tego dużej w sobiee.
Wściekłam siee, odepchłam go od ciebieee.
- odpierdol sięę, nie nawidzę ciee. - rzekłam i weszłam do środka, On tam stał taki smutny i wgl. było mi go żal..
Weszłam na schodyy..
- wszystko ok ? - spytał Niall.
- tak.
- to gdzie idziesz?
- idę wziąć prysznic i położyć się spać.
- jak chceszz - odrzekł i pocałował mnie w czoło.
Poszłam do pokojuu i weszłam od razu pod przysznic. Umyłam zęby , i byłam już gotowa do spania, ale nagle mi się przypomniało że drzwi od domu są otwarte, a na dole już pewnie każdy śpi , bo cicho się zrobiło.. Ubrałam bluzee , którą dał mi Liam na dworzee, i zeszłam na dół, usłyszałam jak ktoś gra na gitarzee, i spiewaa bardzo przykrą piosenkę o miłościi.. Zobaczyłam , a to Liam, siedział koło kominka .. Nie zauważył mniee więc mogłam go chwilę obserwować, Nagle przestał grać położył gitare koło siebiee, twarz schował w dłoniee, i usłyszałam jak lekko płaczee, Wiedziałam że to przeze mniee, czułam się winna. Postanowiłam iść go przytulić, wiedziałam że tylko to go uspokoi..
- nie płacz - powiedziałam cichutko , otarłam jego policzki od łez , i go mocno pocałowałam w usta, ale on nadal nie przestał płakać.
- przestań noo - rzekłam , nagle poleciała mi łezka po policzkuu.
Położyłam swoją głowe na jego klatce piersioweeej. On mnie mocno przytulił i pocałował w czołooo..
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
No i jest rozdział 3 .m nadzieję że się podobaa. <3
Dziękuję za komentarzee, jesteście boskiee, Kocham wass ♥
+ JEŚLI CHCECIE BYĆ BOHATERKAMI, TO PODAJCIE W KOMENTARACH SWÓJ NR GG, ALBO LINK NA NK. PONIEWAŻ TWITTER MI SIĘ JEBIEE, I NIE BD MIAŁA JAK WAM NAPISAĆ I WGL. <3
niedziela, 15 stycznia 2012
Rozdział 2
W 1 rozdziale zostałam ostro skrytykowana. Sorry Olivia, chociaż one na serio się różnią.! <3
+ Dziękuję Ci @xAniua bo gdyby nie ty, już dawno bym usunęła tego bloga. Kocham cię! <3 ♥ + POSZUKJE JESZCZE 2 BOHATEREK, ZAINTERESOWANE ? PISAĆ W KOMACH . ♥
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Kiedy weszłam do domu dostałam sms'a '' już nie mogę się doczekać kiedy cię znowu zobacze <3 '' , zastanawiałam się od kogo on może być. W końcu dałam swój numer każdemu z 1D , więc nie miałam pojęcia..Odpisałam temu komuś kim jest, a on odpisał '' twój wielbiciel '', zrozumiałam że ktoś robi sobie ze mnie darcie. I wtedy już nic nie odpisałam. Pięć minut później dostałam kolejego sms'a '' Liam cię kocha - Harry xx ;] '' kiedy go przeczytałam uśmiechnęłam się pod nosem i wstęchłam głęboko. Bałam się tylko mojego następnego spotkania z nim, w końcu nie umiem się prawie przy żadnym chłopaku normalnie zachować.. trochę się bałam. Trochę przygnębiona , poszłam spać. Myślałam i myślałam , aż w końcu zasnęłam.
Rano obudził mnie mój tata.
- wstawaj śpiochu - zaczął mnie kilgotać.
- nie chce mi cię - odparłam zmęczona.
- no dalej - odparł i wyszedł z pokoju.
Wstałam z tego łóżka , nieogarnięta i smutna. Dlaczego jestem smutna ? Przecież wczoraj poznałam One Direction, spełniło się moje największe marzeniee..
Płaczę dlatego że Boję sięę następnego spotkania, wszystko spierdole jak zawszee..
Poszłam do łazienki ogarnęłam się trochę , i zeszłam do kuchni na śniadanie..
- kochanie dzisiaj wróce bardzo późnoo. Nie czekaj na mniee z kolacją, zjedz sama i połóż się spać . - powiedział i pocałował mnie w czoło.
- jasnee tatoo, będę na pewno cały dzień siedzieć w domuu i się nudzićć.
- na pewno znajdziesz sobie jakieś zajęciee.
- tak jasneee..
- możesz ogrnąć strych , trzeba tam rozpakować parę kartonów.
- jasne tato, zajmę się tym, bo i tak nie mam co robić.
- kochana jesteś - odparł i wyszed do pracy.
No to superr będę cały dzień sama się nudzić i sprzątać głupi strych..
Zjadłam kanapki z serem i pomidorrem i poszłam na strych. Było tam strasznie brudno i pełnooooo kurzuu.
- czeka mnie boska robota - odparłam.
Wzięłam pierwsze pudło jakie stało koło mojej nogi. Otworzyłam je , w tym pudle znajdowały się 2 albumy z mojego dzieciństwaa.
Wzięłam jeden do ręki usiadłam na schodach i zaczęłam oglądać. Były tam bardzo śmieszne zdjęcia jak miałam może ok 2 lat. Były też zdjęcia z przeczkola, z podstawówki..
Sięgłam po 2 , okazało się że są tam zjęcia moich najbliższych, oglądałam , oglądałam i zagle znalazłam zdjęcie mojej mamy jak trzymma mnie na rękach.
Wzięłam to zdjęcie i zaczęłam całowaać..
- ohh.. Mamo minęło już 9 lat jak nie żyjesz, Tak bardzo mi Cię Brakujee - zaczęłam płakać jak głupia, i schowałam twarz w dłoniee.
Zrobiło mi się tak smutnoo. Tak bardzo za nią tęsknięę. Ale wiem , że teraz by była ze mnie dumna, wiem że jest blisko mnie , i że mnie kochaa.
Kiedy się już wypłakałam. Wstałam położyłam ten album na szafe, I sięgłam następny karton ..
W kartonie znajdowała się suknia ślubna mojej mamy, i był tam list . '' Kochana córeczko , zostawiam ci tą suknię ślubną, żebyś w przyszłości założyła ją na ten swój najwspanialszy dzień w życiu, Żebyś wyglądała w niej tak pięknie jak ja. Kocham Cię! - Zawsze Kochająca Mamusiaa. '' Okazało się że napisała ten list 2 dni przed swoją śmiercią, nawet nie wiedziałam że on istniejee. Znów zaczęłam płakać.
- dosyć tego ! - krzyknęłam i rzuciłam to wszytsko na podłogee, - te wspomnienia mnie zabijają.
Poszłam cała zapłakana do swojego pokoju żeby się wypłakać..
Płakałam, Płakałam i płakałam..
Kiedy spojrzałam na zegarek była już godzina 15:00.
Postanowiłam że zrobię sobie małą drzemkę.. Od razu zasnęłaaam..
Nagle poczułam że ktoś delikatnie dmucha w moją twarz. Wstałam szybko zdenerwowana..i zobaczyłaam..
- co wy tu robiciee? - spytałam.
- zabieramy Cię do siebie - krzyknął Niall.
- zaraz zaraz , co tu się dziejee - spytałam .
- weź potrzebne żeczy i daleeej jedziemy do nas - odparł Harry.
- alee..
- żadne ale! - Powiedział Louis.
Wzięłam potrzebne żeczy, zostawiłam klucze pod wycieraczką i kartkę dla taty żeby się nie martwił.
Wsiadliśmy do samochodu, trochę dziwnie się czułam..
- coś ci jest ? - spytał Zayn.
- wszystko w porządku - uśmiechłam sięę,
Nie chciałam wypaść przed nimi głupio więc robiłam dobrą minę do złej gry...
Bałam się trochę Liam'a, był taki tajemniczyy i tak dziwnie na mnie patrzył.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, Zobaczyłam bardzo dużo jedzenia i Alkochol.
- a z jakiej to okazji ? - spytałam.
- a z żadnej po prostuu chcieliśmy żebyś z nami trochę wypiła, żebyśmy się lepiej poznali - odparł Liam.
Brzmiało to całkiem groźniee, Ale wiedziałam że jestem pod dobrą opieką i nic mi się nie staniee.
Zaczęła się impreza była głośna muzyka , trochę piliśmy , paliliśmy , rozmawialiśmy .. Było na prwdę fajniee, Zatańczyłam po dwa tańce z każdym. Ale kiedy tańczyłam z Liam'em, on mnie strasznie ścisnął , poczułam jego bliskość.. Ale wydawało mi się że chyba nie jesteśmy dla siebie stworzeni..
Nagle zrobiło mi się strasznie gorąco , wyszłam żeby się trochę przewietrzyć i wszytsko przemyśleć.
- Dlaczego wyszłaś ? coś nie tak? - spytał Liam i złapał mnie za rękę
- nie wszystko dobrzee - odparłam.
Kiedy złapał mnie za rękę poczułam , jak moje serce tak bardzo cierpi .. Tyle przeżyłam.
- Angelika .. - powiedział cichym głosem. Przybliżył swoją twarz do mojej , przysunął się do mnie I odgarnął mi włosy z oczuu..
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
No i jest rozdział 2. Mam nadzieję że się podobaa. <3
Trochę krótki , ale jutro na pewno dodał dłuższy. Kocham Was ♥
+ Dziękuję Ci @xAniua bo gdyby nie ty, już dawno bym usunęła tego bloga. Kocham cię! <3 ♥ + POSZUKJE JESZCZE 2 BOHATEREK, ZAINTERESOWANE ? PISAĆ W KOMACH . ♥
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Kiedy weszłam do domu dostałam sms'a '' już nie mogę się doczekać kiedy cię znowu zobacze <3 '' , zastanawiałam się od kogo on może być. W końcu dałam swój numer każdemu z 1D , więc nie miałam pojęcia..Odpisałam temu komuś kim jest, a on odpisał '' twój wielbiciel '', zrozumiałam że ktoś robi sobie ze mnie darcie. I wtedy już nic nie odpisałam. Pięć minut później dostałam kolejego sms'a '' Liam cię kocha - Harry xx ;] '' kiedy go przeczytałam uśmiechnęłam się pod nosem i wstęchłam głęboko. Bałam się tylko mojego następnego spotkania z nim, w końcu nie umiem się prawie przy żadnym chłopaku normalnie zachować.. trochę się bałam. Trochę przygnębiona , poszłam spać. Myślałam i myślałam , aż w końcu zasnęłam.
Rano obudził mnie mój tata.
- wstawaj śpiochu - zaczął mnie kilgotać.
- nie chce mi cię - odparłam zmęczona.
- no dalej - odparł i wyszedł z pokoju.
Wstałam z tego łóżka , nieogarnięta i smutna. Dlaczego jestem smutna ? Przecież wczoraj poznałam One Direction, spełniło się moje największe marzeniee..
Płaczę dlatego że Boję sięę następnego spotkania, wszystko spierdole jak zawszee..
Poszłam do łazienki ogarnęłam się trochę , i zeszłam do kuchni na śniadanie..
- kochanie dzisiaj wróce bardzo późnoo. Nie czekaj na mniee z kolacją, zjedz sama i połóż się spać . - powiedział i pocałował mnie w czoło.
- jasnee tatoo, będę na pewno cały dzień siedzieć w domuu i się nudzićć.
- na pewno znajdziesz sobie jakieś zajęciee.
- tak jasneee..
- możesz ogrnąć strych , trzeba tam rozpakować parę kartonów.
- jasne tato, zajmę się tym, bo i tak nie mam co robić.
- kochana jesteś - odparł i wyszed do pracy.
No to superr będę cały dzień sama się nudzić i sprzątać głupi strych..
Zjadłam kanapki z serem i pomidorrem i poszłam na strych. Było tam strasznie brudno i pełnooooo kurzuu.
- czeka mnie boska robota - odparłam.
Wzięłam pierwsze pudło jakie stało koło mojej nogi. Otworzyłam je , w tym pudle znajdowały się 2 albumy z mojego dzieciństwaa.
Wzięłam jeden do ręki usiadłam na schodach i zaczęłam oglądać. Były tam bardzo śmieszne zdjęcia jak miałam może ok 2 lat. Były też zdjęcia z przeczkola, z podstawówki..
Sięgłam po 2 , okazało się że są tam zjęcia moich najbliższych, oglądałam , oglądałam i zagle znalazłam zdjęcie mojej mamy jak trzymma mnie na rękach.
Wzięłam to zdjęcie i zaczęłam całowaać..
- ohh.. Mamo minęło już 9 lat jak nie żyjesz, Tak bardzo mi Cię Brakujee - zaczęłam płakać jak głupia, i schowałam twarz w dłoniee.
Zrobiło mi się tak smutnoo. Tak bardzo za nią tęsknięę. Ale wiem , że teraz by była ze mnie dumna, wiem że jest blisko mnie , i że mnie kochaa.
Kiedy się już wypłakałam. Wstałam położyłam ten album na szafe, I sięgłam następny karton ..
W kartonie znajdowała się suknia ślubna mojej mamy, i był tam list . '' Kochana córeczko , zostawiam ci tą suknię ślubną, żebyś w przyszłości założyła ją na ten swój najwspanialszy dzień w życiu, Żebyś wyglądała w niej tak pięknie jak ja. Kocham Cię! - Zawsze Kochająca Mamusiaa. '' Okazało się że napisała ten list 2 dni przed swoją śmiercią, nawet nie wiedziałam że on istniejee. Znów zaczęłam płakać.
- dosyć tego ! - krzyknęłam i rzuciłam to wszytsko na podłogee, - te wspomnienia mnie zabijają.
Poszłam cała zapłakana do swojego pokoju żeby się wypłakać..
Płakałam, Płakałam i płakałam..
Kiedy spojrzałam na zegarek była już godzina 15:00.
Postanowiłam że zrobię sobie małą drzemkę.. Od razu zasnęłaaam..
Nagle poczułam że ktoś delikatnie dmucha w moją twarz. Wstałam szybko zdenerwowana..i zobaczyłaam..
- co wy tu robiciee? - spytałam.
- zabieramy Cię do siebie - krzyknął Niall.
- zaraz zaraz , co tu się dziejee - spytałam .
- weź potrzebne żeczy i daleeej jedziemy do nas - odparł Harry.
- alee..
- żadne ale! - Powiedział Louis.
Wzięłam potrzebne żeczy, zostawiłam klucze pod wycieraczką i kartkę dla taty żeby się nie martwił.
Wsiadliśmy do samochodu, trochę dziwnie się czułam..
- coś ci jest ? - spytał Zayn.
- wszystko w porządku - uśmiechłam sięę,
Nie chciałam wypaść przed nimi głupio więc robiłam dobrą minę do złej gry...
Bałam się trochę Liam'a, był taki tajemniczyy i tak dziwnie na mnie patrzył.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, Zobaczyłam bardzo dużo jedzenia i Alkochol.
- a z jakiej to okazji ? - spytałam.
- a z żadnej po prostuu chcieliśmy żebyś z nami trochę wypiła, żebyśmy się lepiej poznali - odparł Liam.
Brzmiało to całkiem groźniee, Ale wiedziałam że jestem pod dobrą opieką i nic mi się nie staniee.
Zaczęła się impreza była głośna muzyka , trochę piliśmy , paliliśmy , rozmawialiśmy .. Było na prwdę fajniee, Zatańczyłam po dwa tańce z każdym. Ale kiedy tańczyłam z Liam'em, on mnie strasznie ścisnął , poczułam jego bliskość.. Ale wydawało mi się że chyba nie jesteśmy dla siebie stworzeni..
Nagle zrobiło mi się strasznie gorąco , wyszłam żeby się trochę przewietrzyć i wszytsko przemyśleć.
- Dlaczego wyszłaś ? coś nie tak? - spytał Liam i złapał mnie za rękę
- nie wszystko dobrzee - odparłam.
Kiedy złapał mnie za rękę poczułam , jak moje serce tak bardzo cierpi .. Tyle przeżyłam.
- Angelika .. - powiedział cichym głosem. Przybliżył swoją twarz do mojej , przysunął się do mnie I odgarnął mi włosy z oczuu..
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
No i jest rozdział 2. Mam nadzieję że się podobaa. <3
Trochę krótki , ale jutro na pewno dodał dłuższy. Kocham Was ♥
Rozdział 1
Siedziałam w dużym lońdyńskim parku. Łzy leciały mi po policzkach , wszystko czego pragne mam . Więc czego płaczę?. Jestem taka smotna , przeprowadziłam się do Londynu z moim tatą, ponieważ dostał tu pracę . Wokół mniee zupełnie inny świat, inni ludzie , zaczynam nowe mam nadzieję lepsze życie. Nagle dostałam sms'a od mojego chłopaka, ucieszyłam się poniewż tak długo go nie widziałam. W sms'ie było napisane '' przykro mi musimy zerwać związek na odlgłość nie ma sensu''.
- supeer - odparłam wpatrując się w telefon , Nagle zaczęłam gorzej płakać. Schowałam twarz w dłonie, i miałam ochotę odebrać sobie życie. Nagle poczułam jak ktoś zaczyna lizać mi dłoń. Odsunęłam dłonie i zobaczyłam małego słodkiego pieska z rasy york. Wzięłam go na rączki i powiedziałam
- ale ty jesteś słodki.
A on zaczął lizać mnie w policzek. Nagle zobaczyłam przystojnego chłoapka z czarnymi włosami , który palił papierosa.
- Amber! Ameber gdzie jesteś - krzyczał , jak by kogoś szukał.
Pomyślałam że może ten piękny York jest jego , więc podeszłam do niego.
- przepraszam , czy to może twój Piesek - zapytałam cała zapłakana.
- tak , to moja słodka Amber - powiedział i wziął ją na rękę.
- tak, rzeczywiście jest słodka . Wiesz przypominasz mi takiego jednego sławnego chłopaka , tylko zapomniałam jak się zazywa .. - dodałam.
- haha, musiało ci się coś pomylić - odparł i wyrzucił papierosa.
- tak, na pewno .
Przybliżył się do mnie , i odsunął moje włosy z oczu.
- dlaczego płaczesz? - spytał
- mam powody - odparłam cicho, I odeszłam od niego.
- ej zaczekaj - krzyknął i złapał mnie za rękę.
- mogę ci jakoś pomóc ? - spytał z uśmiechem.
- nie - odparłam - nikt mi nie może pomóc .
- chodź usiądziemy na ławce , i mi wszystko opowiesz.- pociągnął mnie i usiadliśmy na ławce.
- no więc słucham
- czego? - odparłam.
- powiec mi co się stało, dlaczego płaczesz.
- wiesz to nie jest takie prosteee..
- mów!- przybliżył się do mnie - proszę , ja ci nic nie zrobie , chcę ci tylko pomóc
- no dobrze więc ..
- więc?? dokończ..
- więc , przeprowadziłam sie tu do Londynu z Polski, ponieważ moj ojciec dostał tu bardzo dobrą ofertę pracy..
- no i to jest takie smutne ? - spytał
- niee, smutne jest to że jestem taka samotnaa, nikogo tu nie znam , i na dodatek mój chłopak ze mną zerwał , bo stwierdził że związek na odległość jest bez sensu.. - rozpłakałam się i schowałam twarz w dłonie..
- ohh, tak mi przykrooo - pwiedział smutnym głosem , I mnie mocno przytulił .
- dziękuję - odparłam i dałam mu małego buziaczka w policzek..
- dziękujesz mi za co ?
- za wszystko, za wysłuchanie , i wgl . No to ja już będę leciała - wstałam z ławki i udałam się w stronę centrum .
- zaczekaj - zatrzymał mnie.
- tak? - zapytałam.
- bardzo ci dziękuję za znalezienie mojego pieska. - dodał z uśmiechem.
- spokoo..
- może w ramach przeprosin , zaproszę cię do mnie do domu na herbatę ?
- no wieszz, nie mam za bardzo dużo czasuu. - powiedziałam,
- no proszę .
- no dobrzeee, skoro chceszz.
- superr, poznam cię z moimi kumplami, zobaczysz od razu Cię polubią . - złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę jakiejś wsi..
- mnie sie nie da lubić - odparłam .
- jakoś ja cię polubiłem od razu kiedy do mnie podeszłaś z Amber .
Zrobiłam się czerwona i pogłaskałam pieska. - ja ciebie też lubie - powiedziałam sobie pod nosem.
- a tak wgl. to jak masz na imię ślicznaa? - spytał ruszająć brwiami.
- Angelika a ty?
- Mmm. Angelika, jak Angel . aniołeek.
- Haha .. tak, chociaż Aniołkaiem to ja nie jestem.
- Mm.. podoba mi sięę.
- a ty jak masz na imię ?
- Z.. to znaczy później się dowiesz.
- a tak wgl to czemu idziemy za rękę ? - spytałąm.
- a tak jakoś lepiej mi się idziee, ale jak chcesz to mogę póścić
- nie , nie musisz . Mi to nie przeszkadza.
- no to jesteśmy - odparł.
- wow. jaki boski dom, a czemu na wsi a nie w centrum ?
- tu mamy przynajmniej spokój - odprał i popatrzał w moje oczka.
Weszliśmy do domu, I zobaczyłam bardzo duży plakat One Direction , który wisiał na ścianiee.
- no chodź! - złapał mnie za rękę i zaprowadził do salonuu.
Nie mogłam w to uwierzyć.. Tam byli One Direction.
- cześć chłopaki ! - krzyknął
- cześć Zayn ! - odparli wszyscy .
- A co ty masz za lalę zze sobą - spytał Niall.
- no właśnie - odparł Louis.
- Mmm - odparł Liam .
- No przedstawisz nam ją ? - krzyknął Harry.
- no jasneee. Więc to jest Angelika .
- Hey wam - powiedziałam zarumieniona.
- Angelikaa, Mmm.. jak Angel .. - dodał Niall
- noom Jak Aniołeekk - odparł Liam.
- No siadaj i opowiadaj - złapał mnie za rękę Harry i popchnął mnie lekko na kanapę,
- więc jestem z Polski , przeprowadziłam się tutaj . i tak daleeej. No i kocham One Direction. - każdy zaczął się śmiać, my ciebie teeż kochamy. - odparli wszyscy .
- ile masz lat? - spytał Liam.
- 16 ..
- Hmm, może być - dodał Zayn.
- może, może - odparł Niall.
Kiedy tak siedzieliśmy i rozmawialiśmy Liam cały czas się na mnie patrzył i uśmiechał się do mnie. Wyglądał tak słodkooo <3
- wiecie , było boskoo, ale muszę już iść - wstałam z kanapy..
- niee - odparł Niall.
- tak muszę już iść.
- no dobrzee, ale pójdziemy cię odprowadzić.- powiedział Zayn.
- Nie nie musiciee, dam sobie radee.
- nie odprowadzimy cię i koniec - odparł Harry.
- no dobraaa. Jeśli chceciee.
Ubraliśmy sie i wyszliśmy z domuu.
- piękna a teraz daj nam wszytskim swój numer telefonuu..- powiedział Louis.
- no, ale po co? - pytałam.
- no wiesz na dzisiejszym spotkaniu , się nie skończy. - odparł Niall.
- emm. no dobraa . 669528637 .
- mają wszyscy - spytał Harry.
- tak - odparli wszyscy ..
W końcu doszliśmy do mojego domuu.
- no to paa - powiedziałam z uśmiechem.
-nawet się z nami nie pożegnasz? - odparł Louis.
-jasne że pożegnam.
Dałam każdemu bo buziaczku, a kiedy przyszła kolej na Zayn'a on pierwszy dał mi bardzo dużego i długigo buziaka.
W końcu czas na Liam'a, na prawdę się bałam jego reakcji, więc dał mibuziaka w usta i mocno przytulił , Na prawdę się tego nie spodziewałam..
Kiedy weszłam do domu dostałam sms'a '' już .....
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
no więc macie 1 rozdział. Mam nadzieję że siee podobaa, po raz 1 pisze takiego bloga więc wieciee. Czekam na komentarze + szukam 4 dziewczyn jako bohaterki .. które zainteresowane pisać w komentarzach. <3 . + rozdział 2 wieczorem albo jutroo. ♥
- supeer - odparłam wpatrując się w telefon , Nagle zaczęłam gorzej płakać. Schowałam twarz w dłonie, i miałam ochotę odebrać sobie życie. Nagle poczułam jak ktoś zaczyna lizać mi dłoń. Odsunęłam dłonie i zobaczyłam małego słodkiego pieska z rasy york. Wzięłam go na rączki i powiedziałam
- ale ty jesteś słodki.
A on zaczął lizać mnie w policzek. Nagle zobaczyłam przystojnego chłoapka z czarnymi włosami , który palił papierosa.
- Amber! Ameber gdzie jesteś - krzyczał , jak by kogoś szukał.
Pomyślałam że może ten piękny York jest jego , więc podeszłam do niego.
- przepraszam , czy to może twój Piesek - zapytałam cała zapłakana.
- tak , to moja słodka Amber - powiedział i wziął ją na rękę.
- tak, rzeczywiście jest słodka . Wiesz przypominasz mi takiego jednego sławnego chłopaka , tylko zapomniałam jak się zazywa .. - dodałam.
- haha, musiało ci się coś pomylić - odparł i wyrzucił papierosa.
- tak, na pewno .
Przybliżył się do mnie , i odsunął moje włosy z oczu.
- dlaczego płaczesz? - spytał
- mam powody - odparłam cicho, I odeszłam od niego.
- ej zaczekaj - krzyknął i złapał mnie za rękę.
- mogę ci jakoś pomóc ? - spytał z uśmiechem.
- nie - odparłam - nikt mi nie może pomóc .
- chodź usiądziemy na ławce , i mi wszystko opowiesz.- pociągnął mnie i usiadliśmy na ławce.
- no więc słucham
- czego? - odparłam.
- powiec mi co się stało, dlaczego płaczesz.
- wiesz to nie jest takie prosteee..
- mów!- przybliżył się do mnie - proszę , ja ci nic nie zrobie , chcę ci tylko pomóc
- no dobrze więc ..
- więc?? dokończ..
- więc , przeprowadziłam sie tu do Londynu z Polski, ponieważ moj ojciec dostał tu bardzo dobrą ofertę pracy..
- no i to jest takie smutne ? - spytał
- niee, smutne jest to że jestem taka samotnaa, nikogo tu nie znam , i na dodatek mój chłopak ze mną zerwał , bo stwierdził że związek na odległość jest bez sensu.. - rozpłakałam się i schowałam twarz w dłonie..
- ohh, tak mi przykrooo - pwiedział smutnym głosem , I mnie mocno przytulił .
- dziękuję - odparłam i dałam mu małego buziaczka w policzek..
- dziękujesz mi za co ?
- za wszystko, za wysłuchanie , i wgl . No to ja już będę leciała - wstałam z ławki i udałam się w stronę centrum .
- zaczekaj - zatrzymał mnie.
- tak? - zapytałam.
- bardzo ci dziękuję za znalezienie mojego pieska. - dodał z uśmiechem.
- spokoo..
- może w ramach przeprosin , zaproszę cię do mnie do domu na herbatę ?
- no wieszz, nie mam za bardzo dużo czasuu. - powiedziałam,
- no proszę .
- no dobrzeee, skoro chceszz.
- superr, poznam cię z moimi kumplami, zobaczysz od razu Cię polubią . - złapał mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę jakiejś wsi..
- mnie sie nie da lubić - odparłam .
- jakoś ja cię polubiłem od razu kiedy do mnie podeszłaś z Amber .
Zrobiłam się czerwona i pogłaskałam pieska. - ja ciebie też lubie - powiedziałam sobie pod nosem.
- a tak wgl. to jak masz na imię ślicznaa? - spytał ruszająć brwiami.
- Angelika a ty?
- Mmm. Angelika, jak Angel . aniołeek.
- Haha .. tak, chociaż Aniołkaiem to ja nie jestem.
- Mm.. podoba mi sięę.
- a ty jak masz na imię ?
- Z.. to znaczy później się dowiesz.
- a tak wgl to czemu idziemy za rękę ? - spytałąm.
- a tak jakoś lepiej mi się idziee, ale jak chcesz to mogę póścić
- nie , nie musisz . Mi to nie przeszkadza.
- no to jesteśmy - odparł.
- wow. jaki boski dom, a czemu na wsi a nie w centrum ?
- tu mamy przynajmniej spokój - odprał i popatrzał w moje oczka.
Weszliśmy do domu, I zobaczyłam bardzo duży plakat One Direction , który wisiał na ścianiee.
- no chodź! - złapał mnie za rękę i zaprowadził do salonuu.
Nie mogłam w to uwierzyć.. Tam byli One Direction.
- cześć chłopaki ! - krzyknął
- cześć Zayn ! - odparli wszyscy .
- A co ty masz za lalę zze sobą - spytał Niall.
- no właśnie - odparł Louis.
- Mmm - odparł Liam .
- No przedstawisz nam ją ? - krzyknął Harry.
- no jasneee. Więc to jest Angelika .
- Hey wam - powiedziałam zarumieniona.
- Angelikaa, Mmm.. jak Angel .. - dodał Niall
- noom Jak Aniołeekk - odparł Liam.
- No siadaj i opowiadaj - złapał mnie za rękę Harry i popchnął mnie lekko na kanapę,
- więc jestem z Polski , przeprowadziłam się tutaj . i tak daleeej. No i kocham One Direction. - każdy zaczął się śmiać, my ciebie teeż kochamy. - odparli wszyscy .
- ile masz lat? - spytał Liam.
- 16 ..
- Hmm, może być - dodał Zayn.
- może, może - odparł Niall.
Kiedy tak siedzieliśmy i rozmawialiśmy Liam cały czas się na mnie patrzył i uśmiechał się do mnie. Wyglądał tak słodkooo <3
- wiecie , było boskoo, ale muszę już iść - wstałam z kanapy..
- niee - odparł Niall.
- tak muszę już iść.
- no dobrzee, ale pójdziemy cię odprowadzić.- powiedział Zayn.
- Nie nie musiciee, dam sobie radee.
- nie odprowadzimy cię i koniec - odparł Harry.
- no dobraaa. Jeśli chceciee.
Ubraliśmy sie i wyszliśmy z domuu.
- piękna a teraz daj nam wszytskim swój numer telefonuu..- powiedział Louis.
- no, ale po co? - pytałam.
- no wiesz na dzisiejszym spotkaniu , się nie skończy. - odparł Niall.
- emm. no dobraa . 669528637 .
- mają wszyscy - spytał Harry.
- tak - odparli wszyscy ..
W końcu doszliśmy do mojego domuu.
- no to paa - powiedziałam z uśmiechem.
-nawet się z nami nie pożegnasz? - odparł Louis.
-jasne że pożegnam.
Dałam każdemu bo buziaczku, a kiedy przyszła kolej na Zayn'a on pierwszy dał mi bardzo dużego i długigo buziaka.
W końcu czas na Liam'a, na prawdę się bałam jego reakcji, więc dał mibuziaka w usta i mocno przytulił , Na prawdę się tego nie spodziewałam..
Kiedy weszłam do domu dostałam sms'a '' już .....
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
no więc macie 1 rozdział. Mam nadzieję że siee podobaa, po raz 1 pisze takiego bloga więc wieciee. Czekam na komentarze + szukam 4 dziewczyn jako bohaterki .. które zainteresowane pisać w komentarzach. <3 . + rozdział 2 wieczorem albo jutroo. ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)